W sobotę wieczorem (21 marca 2026 r.) policjanci interweniowali w dzielnicy Lipiny, w rejonie osiedla Nowy Paryż, gdzie doszło do pożaru traw.
Pożar traw w Lipinach
Mundurowi jako pierwsi pojawili się na miejscu zdarzenia i niezwłocznie przystąpili do działania. Przy użyciu gaśnicy rozpoczęli akcję gaśniczą, ograniczając rozprzestrzenianie się ognia do czasu przyjazdu straży pożarnej.
- Wypalanie traw to nie tylko działanie niezgodne z prawem, ale przede wszystkim skrajnie niebezpieczne - mówią policjanci ze Świętochłowic. - Ogień bardzo szybko wymyka się spod kontroli, szczególnie przy sprzyjających warunkach atmosferycznych, takich jak wiatr czy susza. Płomienie mogą przenieść się na pobliskie zabudowania, lasy, a także stanowić bezpośrednie zagrożenie dla ludzi i zwierząt.
W wyniku pożarów traw giną zwierzęta, niszczone są siedliska przyrodnicze, a także dochodzi do zatruć powietrza. Dym ogranicza widoczność na drogach, co może prowadzić do niebezpiecznych zdarzeń drogowych. Każde takie zdarzenie angażuje również służby ratunkowe, które w tym czasie mogłyby nieść pomoc w innych sytuacjach zagrożenia życia.
Wypalanie traw jest zabronione i podlega karze
Świętochłowiccy policjanci przypominają, że wypalanie traw jest zabronione i podlega karze. Zakaz ten wynika m.in. z ustawy o ochronie przyrody, kodeksu wykroczeń oraz kodeksu karnego. Osoby dopuszczające się tego procederu, muszą liczyć się z poważnymi konsekwencjami:
- grzywną nawet do 30 tys. zł za wypalanie łąk, pastwisk, nieużytków czy terenów przydrożnych,
- karą aresztu, grzywny lub nagany za nieostrożne posługiwanie się ogniem oraz wypalanie roślinności w miejscach niedozwolonych,
- karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat, jeżeli pożar spowoduje zagrożenie dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia w wielkich rozmiarach.
- Apelujemy o rozwagę i odpowiedzialność. Widząc pożar lub próbę wypalania traw, nie bądź obojętny – reaguj i powiadom odpowiednie służby. Szybka reakcja może zapobiec tragedii - dodają stróże prawa.
Może Cię zainteresować:
