Pogoda nie rozpieszczała młodych turystów - przez większość wyprawy towarzyszyły im mgła i deszcz, a otaczający krajobraz, jak żartowali sami uczestnicy, przypominał scenerię rodem z horroru albo gry komputerowej. Nagrodą za trud wspinaczki były jagodzianki czekające na nich w schronisku. Program wycieczki obejmował też wędrówkę na Halę Lipowską, a dopiero ostatniego dnia pogoda się poprawiła na tyle, że droga powrotna na stację PKP w Rajczy odbyła się już w pełnym słońcu.
Mimo pogody spacery po górach były super. Gospodarze w schronisku byli bardzo mili, a jedzenie pyszne - podsumował Michał Piechuła, jeden z uczestników wyjazdu.
Dla klasy wycieczka była przede wszystkim okazją do wspólnego spędzenia czasu z dala od telefonów i ekranów oraz zacieśnienia relacji rówieśniczych - a jak pokazują relacje samych uczniów, nawet niesprzyjająca aura nie zepsuła im dobrego humoru.