Chełstowski: Będziemy dalej wspierać przedsiębiorczość z taką intensywnością, jak do tej pory

Województwo śląskie zostało wyróżnione tytułem „Europejski Region Przedsiębiorczości”. ERP to projekt wyłaniający i nagradzający regiony UE wyróżniające się wybitną i innowacyjną strategią dla przedsiębiorczości - niezależnie od ich wielkości, zamożności czy kompetencji. Dlaczego akurat Śląskie zasłużyło na tę nagrodę? To wyjaśnia marszałek województwa, Jakub Chełstowski.

ARC
Jakub chelstowski

Ważny moment dla województwa śląskiego - tytuł Europejskiego Regionu Przedsiębiorczości na pewno nobilituje, motywuje, ale może też napawa niepewnością? Sprostacie?

Jakub Chełstowski, marszałek województwa śląskiego: To bardzo duże wyróżnienie. Nie ukrywam, że jest to ogromny powód do satysfakcji, zyskujemy pewność, że wszystkie nasze dotychczasowe działania miały sens. Rzeczywiście, jest to niezwykle motywujące. Będziemy dalej wspierać przedsiębiorczość z taką intensywnością jak do tej pory. Trzeba przy tym pamiętać, że czeka nas bardzo intensywna dekada w związku z realizacją programu Śląskie 2030. Stopniowo, krok po kroku, odrywamy nasz region od ukutego przez dekady stereotypu miejsca na mapie Polski zdominowanego wyłącznie przez przemysł ciężki.

Zerwanie ze stereotypem Śląska jako miejsca skażonego, gdzie brudne od węgla dzieci chowają się przed skażonym powietrzem w kopalniach łączy wszystkich Ślązaków bez względu na opcję polityczną. Jednak nie ukrywajmy - jesteśmy przecież okręgiem przemysłowym...

Oczywiście, z przemysłu nie rezygnujemy. Przeciwnie chcemy szeroko otworzyć drzwi nowoczesnym, przyjaznym dla środowiska technologiom. Zielony region nie musi przecież z technologią i produkcją stać w kolizji. Jesienią zamierzamy zorganizować Europejskie Forum Przyszłości z udziałem specjalistów w wielu dziedzinach, na czele z menedżerami, ekonomistami i przedsiębiorcami. Przedstawimy swoje plany i propozycje, będzie to jednocześnie płaszczyzna do wymiany doświadczeń. Chcemy zobaczyć, jak robią to inni w kontekście budowy silnego gospodarczo regionu, który jednocześnie jest miejscem znajdującym się w głębokiej symbiozie z ekologią. Loże ekspertów chcemy oprzeć na przedsiębiorcach, a właściwie przede wszystkim na nich. Szczególną uwagę zwracamy na kwestie zrównoważonego i innowacyjnego rozwoju przedsiębiorstw działających w naszym regionie.

Opowiada Pan o planach na przyszłość, o konferencji z udziałem wielu osób, ale pamiętajmy, że wciąż walczymy z pandemią koronawirusa - może się okazać, że ani Forum, ani „przyszłości” nie będzie.

Dlatego wychodzimy z założenia, że administracja publiczna powinna odpowiadać na potrzeby sektora Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Jako samorząd województwa jesteśmy wręcz zobowiązani do zapewnienia dalszej pomocy tym firmom, które chcą się rozwijać, ale także wspierać te podmioty, które muszą na tym rynku odzyskać swoją dawną pozycję, wręcz na nim się utrzymać, bowiem pandemia mocno nadszarpnęła ich pozycję. COVID-19 powoduje bowiem nie tylko uszczerbek na zdrowiu, ale sięga dalej. Atakuje tkankę gospodarczą, co jest o tyle dużym problemem, że po ustaniu stanu epidemii, musimy mieć do czego wrócić.

Czyli przyznanie tytułu Europejskiego Regionu Przedsiębiorczości, to wynik dostrzeżenia aktywności we wspieraniu przedsiębiorców w regionie?

Także. Śląski Pakiet dla Gospodarki uruchomiony krótko po wybuchu pandemii okazał się dość skutecznym antidotum na zamrożenie gospodarki. Taki też był nasz cel. Nie mogliśmy przecież stać z założonymi rękami i patrzeć na rozwój wydarzeń. Podjęliśmy szybkie kroki – zarówno pod kątem wsparcia dla przedsiębiorców, jak i przesunięcia środków z Regionalnego Programu Operacyjnego na walkę z COVID-19. Śląski Pakiet dla Gospodarki, jako uzupełnienie rządowego programu, po prostu się sprawdził i chcemy go kontynuować. W ubiegłym roku była to kwota aż 1,4 miliarda złotych. Było to możliwe dzięki modyfikacji RPO na lata 2014-2020, bardzo dobrej współpracy z Komisją Europejską i stroną rządową. Część niewykorzystanych jeszcze środków przekierowano m.in. na ochronę przed bezrobociem.

Bardzo - wręcz obsesyjnie - patrzycie na bezrobocie. Nic dziwnego, bo jeśli firmy zaczną upadać, a ludzie tracić pracę, winą zostaną obciążeni rządzący, ale czy oprócz wspomnianych wcześniej strategicznych gałęzi wpieracie też drobnych przedsiębiorców?

Sam tylko II Filar Śląskiego Pakietu dla Gospodarki miał koordynować wsparcie zaplanowane w obszarze rynku pracy. Od 6 kwietnia ubiegłego roku przeznaczono na ten cel 640 milionów. Nadaliśmy nowe ramy formalne dla pomocy pracodawcom w utrzymaniu zatrudnienia oraz pracownikom w przekwalifikowaniu się. I udało się! Rozwiązania wypracowane w regionie okazały się na tyle skuteczne, że stały się wzorem dla pozostałych województw. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że innym nie poszło tak dobrze, jak nam. Pomoc trafiła głównie do małych, regionalnych firm i jednoosobowych działalności gospodarczych – w efekcie 48 406 z nich do połowy wakacji otrzymało prawie 600 mln złotych wsparcia. Pod względem udzielonej pomocy przedsiębiorcom jesteśmy jako region jednym z europejskich liderów.

Pomimo pandemii konsumpcja znacząco nie spadła, bezrobocie na Śląsku należy do najniższych w kraju, wciąż rozwija się też budownictwo mieszkaniowe, co ciekawe wzrosła nawet liczba przedsiębiorstw. To dane z raportu Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Tymczasem chyba odczucia „ulicy” są zgoła inne...

Myślę, że najbardziej miarodajne są właśnie wskaźniki dotyczące bezrobocia. Bezrobocie na poziomie 4,9 proc., jest wartością zbliżoną do osiągniętej w okresie zimowym 2018/2019 oraz 2017/2018 i niższe niż przed rokiem 2018. Co nie oznacza, że już nic złego wydarzyć się nie może. Niestety, mamy kolejną falę pandemii, więc kontynuacja programów wsparcia jest koniecznością.

Kto będzie mógł liczyć na największe wsparcie? Jak pomóc naszej regionalnej turystyce? Drugie uderzenie koronawirusa wręcz ją zdemolowało.

W ubiegłym roku przeznaczyliśmy na ten cel 3,5 mln zł, w tym roku będą to ponad 84 mln zł. W połowie lutego przekazaliśmy 12 gminom czeki na 8 mln zł. Pomoc będzie miała formę rekompensat dla gmin objętych pomocą za utracone dochody budżetowe. W efekcie gminy mają podjąć inicjatywy na rzecz przedsiębiorców z branży turystycznej. Będą to zwolnienia z podatków czy też umorzenia opłat lokalnych. Przedsiębiorcy żyjący z turystyki złapią oddech.

Śląskie zmienia wizerunek, choć transformacja nie była dla nas łaskawa. To trudna, wyboista droga, bo wymaga nie tylko zmiany profilu gospodarczego, ale także - jeśli nie przede wszystkim - mentalności mieszkańców.

Zgadza się. Zresztą przy okazji rozmów o strategii wyznaczonej na kolejne lata mam zwyczaj przypominać, że Śląsk poddawany jest transformacji nieprzerwanie od ponad 30 lat. A problemy, z jakimi przyszło nam się zmierzyć właściwie znam z domu, bo mój ojciec był górnikiem. Wchodziłem w dorosłe życie, widząc wszystkie kontrasty związane z procesem zmian, jakie niosła ze sobą gospodarka rynkowa, wymuszająca nowy porządek. Ale oglądanie się za siebie nie ma sensu. Mamy za dużo wyzwań i pracy do wykonania. Wierzę, że śląskie będzie liderem rodzimej gospodarki dzięki nowym technologiom, świetnie funkcjonującym firmom, przedsiębiorcom, rozwijającym się strefom ekonomicznym. Miasta doskonale wykorzystują swój potencjał. Posłużę się pewnym, myślę dość oryginalnym, bo piłkarskim porównaniem - Mistrzem Polski w sezonie 2018/2019 był Piast Gliwice. Klub, który być może przed tamtym sezonem był wymieniany w gronie faworytów, do powiedzmy, pierwszej piątki ekstraklasy, ale nikt nie wskazywał na gliwiczan jako pretendentów do najwyższego stopnia podium. Ale świetną organizacją, pracowitością, konsekwencją działania, Piast wygrał ligę. Sięgnął po laury, zostawiając w tyle faworytów. Nikt na nich nie stawiał, a oni po prostu robili swoje. Śląskie może być zatem takim Piastem Gliwice, które wdrażając i realizując przyjęte strategie, wykorzystując unijne fundusze i dobrze współpracując z rządem, pokona na finiszu faworytów z Wielkopolski i Mazowsza. Będziemy dysponować środkami z nowej unijnej prognozy finansowej, w ramach programu Śląskie 2030, sięgniemy po środki z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, do Polski, w tym także do naszego województwa trafią pieniądze z funduszu odbudowy. Jest to gigantyczna kwota, w sumie 770 mld zł, co jest w mojej ocenie ogromnym sukcesem premiera Mateusza Morawieckiego. Nikt takich pieniędzy dla Polski jeszcze nie wywalczył. Województwo Śląskie z tego tytułu otrzyma 2,365 mld euro, jesteśmy ponadto w gronie regionów, które otrzymają pieniądze z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji i Polityki Spójności. To kolejno 4,4 mld zł i 3,8 mld zł. Zadbamy o to, aby dobrze je wykorzystać. Nie zmarnować szansy. Zostać gospodarczym mistrzem.

Śląskie myśli o przyszłości, ale nie zapomina o swojej historii?

Jesteśmy w szczególnym momencie, bo ostatnie lata to następujące po sobie setne rocznice wybuchu kolejnych Powstań Śląskich, a rozmawiamy właściwie w przededniu obchodów wybuchu III Powstania Śląskiego, które zadecydowało o powrocie Górnego Śląska do macierzy. Staramy się przez lata rozkładać te akcenty, wplatając pamięć o ważnych dla nas wydarzeniach historycznych do życia codziennego. Przypominają o tym pociągi Kolei Śląskich, wizerunek, których nawiązuje do powstań, doczekaliśmy Skweru Stulecia Powstań Śląskich w Parku Śląskim, w stolicy odsłonięto pomnik naszego wielkiego przywódcy – Wojciecha Korfantego. Pamięć o Powstaniach Śląskich i ludziach, którzy oddali życie za polski Śląsk odzyskuje swoje ważne miejsce w historii. To ogromna wartość. Dbamy o nią i pielęgnujemy.

efp chelstowski

fot. Tomasz Żak / BP UMWS