150 lat św. Augustyna w Lipinach

Pod koniec sierpnia w Lipinach dał okazjonalny koncert Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny, a wspomnianą okazją było 150-lecie poświęcenia tamtejszego kościoła p.w. św. Augustyna. Uroczystości kościelne zorganizowano w dzień odpustu, w niedzielę 28 sierpnia 2022 roku.

fot. parafialipiny.pl
Lipiny kościół św Augustyna

Przypomnijmy tu, że po raz pierwszy nazwa Lipiny pojawia się w dokumencie z 1802 roku. Ówczesne zabudowania stanowił tu istniejący od połowy XVIII wieku folwark, będący częścią chropaczowskich dóbr, wyodrębnionych jako obszar dworski. Ludność skupiała się wokół tego folwarku i już w 1855 roku (według urzędowego spisu) osada liczyła 1 151 mieszkańców, z czego 214 znajdowało zatrudnienie w hutach cynku.

Od chwili założenia osady mieszkańcy wyznania katolickiego należeli do parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Bytomiu, a po utworzeniu parafii św. Barbary w Królewskiej Hucie (w 1852 roku), Lipiny przyłączono do tejże wspólnoty kościelnej. Brakowało jednak świątyni na miejscu, czyli w Lipinach. Dlatego na wniosek ks. Edwarda Delocha, proboszcza ze św. Barbary, 19 stycznia 1862 roku odbyło się spotkanie przedstawicieli Spółki Brackiej i zawarto umowę, iż msze święte z kazaniami, w niedziele i święta, odbywać się będą w wydzielonej sali szkolnej (tzw. oratorium).

Na początku msze św. odprawiano w szkolnym oratorium

Ksiądz Deloch zobowiązał się do udzielania w szkole nauki religii, a zarząd Hutniczej Spółki Brackiej za wspomniane msze i katechezę miał wypłacać księdzu 200 talarów rocznie (płatnych w kwartalnych ratach) oraz podstawiać konia z wozem (w niedziele i święta) celem dowozu księdza z Królewskiej Huty do Lipin. Spółka pokryła także koszt wyposażenia sali w sprzęt liturgiczny kwotą 293 talarów i 20 srebrnych groszy. Postawiono też przed kaplicą drewniany krzyż wysokości 4 metrów i powołano komisję mającą czuwać nad sprawami związanymi z funkcjonowaniem kaplicy. Do głównych przyczyn założenia oratorium zaliczono wzrost liczby mieszkańców i ich nieregularne uczestnictwo we mszach świętych i nabożeństwach, co spowodowane było znaczną odległością od kościoła św. Barbary, fatalną jakością dróg i przede wszystkim różnymi godzinami rozpoczynania pracy przez robotników lipińskich.

Oratorium poświęcono 2 lutego 1862 roku, a posiadało ono chór i zaopatrzone było w organy, które za 400 talarów zakupiła w roku 1867 także owa Spółka Bracka, która rozumiała potrzeby duchowe tutejszych robotników.

Lipiny rozrastały się. W parze z szybkim rozwojem przemysłu cynkowego i górnictwa wśród robotników i ich rodzin pojawiła się bieda poparta głodem. Wielu mieszkało w komorach znajdujących się pod piecami hutniczymi, wielu też szukało „ukojenia” w alkoholu. Przełom nastąpił 4 lipca 1863 roku, kiedy obowiązki duszpasterskie powierzono tu księdzu Józefowi Michalskiemu – pierwszemu kapelanowi ze św. Barbary w Królewskiej Hucie. Właśnie aktywność księdza przyczyniła się do walki z plagą pijaństwa oraz do budowy kościoła i tym samym dalszego rozwoju Lipin. Zaś zdolności kaznodziejskie uczyniły księdza Michalskiego znanym także w dalszych okolicach.

Z wnioskiem o budowę kościoła w Lipinach wystąpiono w 1869 r.

Z formalnym wnioskiem o wybudowanie samodzielnego kościoła wystąpił 16 stycznia 1869 roku ksiądz Deloch. Napisał do dyrektora generalnego Śląskiej Spółki Akcyjnej Kopalń i Hut Cynkowych, by Spółka sfinansowała budowę świątyni. Wstępne koszty (bez wieży, terenu) obliczono na około 12 tysięcy talarów (łącznie z probostwem). Wyposażenie zaś miało wynieść dalszych 5 tysięcy, lecz ta kwota miała być zebrana wśród parafian. Wniosek spotkał się z nadspodziewaną przychylnością dyrektora Augusta Schmiedera (ewangelika), który wyraził gotowość zakupu terenu pod kościół i probostwo, a nawet cmentarz. Działki nabył od chropaczowian: Jana Śliwy, Jana i Moniki Kosturów (rolników) oraz Kacpra Sprusa (ogrodnika). Jeszcze jedną działkę kupił z własnych funduszy ksiądz Deloch i ofiarował ją kościołowi (od rolnika Jakuba Szybieloka). Można sądzić, że dyrektor Schmieder zdawał sobie sprawę z tego, iż kościół oraz będący na miejscu kapłani zdołają wprowadzić ład w rozwijającej się osadzie, że przypomną o respektowaniu przykazań i co znaczy pojęcie grzechu (szczególnie pijaństwa). Zaś taka ułożona i zdyscyplinowana społeczność z pewnością osiągnie lepsze efekty w pracy.

Już wtedy pojmowano, iż parafia jest z jednej strony instytucją, ale z drugiej jest przede wszystkim wspólnotą, z którą identyfikuje się miejscowa ludność. Budowa świątyni postępowała, lecz koszta jej powstania rosły, gdyż podrożały materiały. Tak więc ponowny kosztorys opiewał jeszcze na 13 050 talarów na dalszą budowę kościoła w stanie surowym i wieży (dodatkowo kwota 5 600). Bez pieniędzy nie było możliwości zakończenia prac, a brakowało 21 149 talarów na ukończenie robót i wyposażenie (ołtarz, organy, dzwony). Na szczęście życzliwość znów wykazała Spółka, a szczególnie dyrektor Schmieder, i przekazała kwotę 20 000 talarów. Zaistniała jednak konieczność utworzenia jednej działki parafialno-cmentarnej. Dlatego w celu zespolenia terenu parafialnego w zwartą całość podpisano umowę ze Spółką w sprawie przełożenia drogi.

Kamień węgielny nowego kościoła założono i poświęcono 3 lipca 1871 roku. Zamurowano też akt erekcyjny (włożony w szklany cylinder umieszczony w cynkowej szkatułce). Akt zapisany był w języku niemieckim, a kronikarz Lipin Augustyn Czarnynoga tak podaje jego tłumaczenie:

Kościół ten budował niżej podpisany dyrektor generalny za pozwoleniem Śląskich Kopalń i Hut Cynkowych Śląskiej Spółki Akcyjnej na chwałę Bożą, dla dobra robotników, w czasie sprawowania rządów przez cesarza Niemiec Wilhelma I i za pontyfikatu Piusa IX w latach 1871-1872. Gmina wyznaniowa Lipiny-Chropaczów liczyła w czasie budowy 7200 parafian, którzy jeszcze w przeważającej liczbie należą do narodowości polskiej. Śląska Spółka Akcyjna dla Górnictwa i Hutnictwa Cynkowego będąc od 14 lat właścicielem tu położonych hut cynkowych i kopalń węgla zbudowała tu siedmioklasową szkołę przy pomocy której rozszerza kulturę niemiecką.
Ks. Edward Deloch proboszcz August Schmieder Generalny Dyrektor właściciel huty

Poświęcenie kościoła odbyło się w 1872 r.

Poświęcenie kościoła odbyło się 24 lipca 1872 roku, świątyni nadano za patrona św. Augustyna, a gmach pomieścić mógł 1 500 wiernych. Kuratusem został ks. Józef Michalski. Lipińska parafia była pierwszą parafią na obszarze dzisiejszych Świętochłowic, a obranie za patrona św. Augustyna było być może aktem wdzięczności wobec dyrektora Augusta Schmiedera, który okazał tak wielką pomoc przy powstaniu świątyni. Uroczystość miała bardzo podniosły przebieg. Wierni zebrali się przed oratorium, tu odprawiono mszę świętą i w procesji z licznymi duchownymi ruszono do nowego kościoła.

Kierujący budową Wachtel wręczył dyrektorowi Schmiederowi klucze od nowej świątyni. Ten po krótkim wystąpieniu przekazał je ks. Delochowi. Kapłan przyjął klucze, otwarł drzwi kościoła, poświęcił go, a następnie przedstawiciele Śląskiej Spółki Akcyjnej i duchowni podpisali odpowiedni protokół. Świątynia miała wymiary 15,9 m szerokości, 28 metrów długości, więc znacznie różniła się od współczesnego kościoła. Nie miała bocznych naw, obecnego głównego wejścia, chóru, kaplicy różańcowej, grobowca, konfesjonału.

Niestety nie znamy projektanta tego gmachu, nie zachował się też sam projekt z tego okresu. Przetrwały tylko pocztówki z początku XX wieku i rysunek wnętrza kościoła ukazujący jego wystrój sprzed zmian z przełomu lat 60. i 70. XX wieku, które wprowadzono w związku z wytycznymi po Soborze Watykańskim II.

(map)

Sejm Śląski

Może Cię zainteresować:

100. rocznica pierwszego posiedzenia Sejmu Śląskiego

Autor: Redakcja NGS24

07/10/2022

Świętochłowice Lipiny

Może Cię zainteresować:

Święto dzielnicy Lipiny w Świętochłowicach

Autor: Redakcja NGS24

04/10/2022

Chrzest

Może Cię zainteresować:

Chrzest i chrzciny – dawniej i obecnie

Autor: Redakcja NGS24

26/09/2022

czytaj więcej:

Anton Jadasch przemawia na wiecu

Anton Jadasch: Robotniczy lider z Lipin

Świętochłowice Dom Preisnera

Trochę o hotelach. Także w Świętochłowicach

Tajne nauczanie

Gdy nauka musiała być tajna

Disco hollywood

W Świętochłowicach też chodziło się na dyskoteki

Dirke chrześcijańska

O pewnym obrazie w świętochłowickim Urzędzie Miejskim

Świętochłowice polichromie w kościele na Zgodzie 5

Polichromie w kościele na Zgodzie

Świętochłowice ul Dworcowa

Najstarsze budynki w Świętochłowicach